Witam wszystkich i zapraszam na salony

W dzisiejszych czasach kobieta musi być "tą od wszystkiego". Od dbania o dom, troszczenia się o rodzinę, od zarabiania pieniędzy, od utrzymywania kontaktów towarzyskich, od przewidywania, doradzania, planowania, pocieszania... I czasem tylko bywa, że w ferworze swych zajęć, tego ciągłego przeskakiwania z jednej roli w drugą stwierdza nagle, że właściwie to ona już nie wie, jaka jest naprawdę i czego oczekuje. I wtedy właśnie zaczyna rozglądać się za czymś, co będzie potrafiło ją zdefiniować.

Chciałabym, aby ten blog był miejscem, gdzie spotka się wszystko to, co mnie interesuje, bawi i zachwyca. Najzupełniej subiektywne, luźne wpisy, zamknięte w schemacie. Salon, biblioteka, garderoba, kuchnia czyli mój dom otwarty. Otwarty dla mnie, moich przyjaciół oraz tych, którzy po prostu lubią czasem zajrzeć przez cudze okno :)

Nie wykluczone również, że z dystansu jaki daje słowo pisane, spojrzę na codzienne zajęcia innym już zupełnie okiem. A tymczasem wytrwałości, sumienności i regularności sobie życzę. A Was zapraszam na salony.

piątek, 25 kwietnia 2014

Pisanki czyli, co nowego w tym sezonie

Pisanki w moim wydaniu już od dawna nie są tradycyjnymi pisankami. W tym roku zastosowałam do zdobienia metodę qullingu. Zabierałam się do tego przynajmniej dwa lata i wreszcie się udało. Metoda nawijania cieniutkich pasków papieru na specjalną igłę, przywodzi mi na myśl odruchowe zwijanie papieru podczas lekcji lub niezbyt zajmujących zajęć. Nigdy bym jednak nie pomyślała, że przyniesie tak spektakularne efekty. Przy tym jest prosta, chociaż niewątpliwie czasochłonna. Może ktoś z Was spróbuje sobie poskręcać w przyszłym roku? To naprawdę odpręża :)

Inspiracją były dla mnie jajeczka Monawmony .

1 komentarz: