Witam wszystkich i zapraszam na salony

W dzisiejszych czasach kobieta musi być "tą od wszystkiego". Od dbania o dom, troszczenia się o rodzinę, od zarabiania pieniędzy, od utrzymywania kontaktów towarzyskich, od przewidywania, doradzania, planowania, pocieszania... I czasem tylko bywa, że w ferworze swych zajęć, tego ciągłego przeskakiwania z jednej roli w drugą stwierdza nagle, że właściwie to ona już nie wie, jaka jest naprawdę i czego oczekuje. I wtedy właśnie zaczyna rozglądać się za czymś, co będzie potrafiło ją zdefiniować.

Chciałabym, aby ten blog był miejscem, gdzie spotka się wszystko to, co mnie interesuje, bawi i zachwyca. Najzupełniej subiektywne, luźne wpisy, zamknięte w schemacie. Salon, biblioteka, garderoba, kuchnia czyli mój dom otwarty. Otwarty dla mnie, moich przyjaciół oraz tych, którzy po prostu lubią czasem zajrzeć przez cudze okno :)

Nie wykluczone również, że z dystansu jaki daje słowo pisane, spojrzę na codzienne zajęcia innym już zupełnie okiem. A tymczasem wytrwałości, sumienności i regularności sobie życzę. A Was zapraszam na salony.

środa, 9 października 2013

Emerald

Dzisiejszy post sponsorują dwie moje wielkie pasje-literatura i sztuka. To one dostarczają mi zawsze najwięcej inspiracji.
Ponad trzy lata temu oszalałam na punkcie szmaragdowego. Oczywiście ze świecą mogłam szukać czegokolwiek w tym kolorze. (dopiero kolejne sezony przyniosły bum na ten odcień zieleni - w tym temacie okazałam się modową wyrocznią ;) ) A ja tak pragnęłam wówczas zabłysnąć szmaragdowym blaskiem!
Nie była to zwykła zachcianka. Pragnienie to, dojrzewało we mnie przez lata, będąc efektem dwóch silnych zauroczeń.
Zauroczenie pierwsze: jeszcze w podstawówce przeczytałam 'Cień dłuższego ramienia' Haliny Popławskiej. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Nie mniej, zaintrygowała mnie postać Klary-dziewczyny o demonicznych czarnych oczach, której 'szczególnie w zielonym było do twarzy'.
Jej obraz, który stworzyłam sobie w głowie wlókł się za mną przez lata, aż natknął się na pewnego rodzaju wizualizację...
Zauroczenie drugie: ...obraz 'Emerald' Alfonsa Muchy. Dla mnie zjawiskowy. To ucieleśnienie tajemnicy, egzotyki i mistyczności. Kwintesencja ukochanego przeze mnie przełomu wieku XIX i XX.
Te konfrontacje literacko-malarskie zaowocowały kilka lat później zrobieniem szmaragdowych kolczyków które, choć brzmi to może zabawnie, są spełnieniem jakiegoś mojego odwiecznego marzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz