Ceramiczne kulki to jeden z moich ulubionych materiałów do tworzenia biżuterii. Kupuję je w pasmanterii na Karmelickiej, gdzie sprowadza je miły Pan. Wybór ich kolorów i faktur jest nieograniczony. Nie ma też dwóch identyczntych koralików, co czyni każdy naszyjnik jedynym i wyjątkowym.
Ten konkretny naszyjnik, to prezent dla mojej Przyjaciółki Sylwii, która według mnie, najpiękniej wygląda w zieleni. Stąd też moje, być może zbyt obsesyjne, obdarowywanie jej zielona biżuterią. Nawet nie wiem, czy pytałam, jak ona się czuje w tym kolorze? Widocznie egoistycznie założyłam, że skoro mnie się podoba, spodoba się i innym. Myślę jednak, że nasi wspólni Znajomi nie omieszkają dorzucić kilku słów w tym temacie. Kochani, pytanie na dzisiaj brzmi: Czy Sylwii pasuje zielony kolor, czy może od kilku lat popełniam jakieś estetyczne morderstwo? A może sama Sylwia zabierze w dyskusji głos?
Witam wszystkich i zapraszam na salony
W dzisiejszych czasach kobieta musi być "tą od wszystkiego". Od dbania o dom, troszczenia się o rodzinę, od zarabiania pieniędzy, od utrzymywania kontaktów towarzyskich, od przewidywania, doradzania, planowania, pocieszania... I czasem tylko bywa, że w ferworze swych zajęć, tego ciągłego przeskakiwania z jednej roli w drugą stwierdza nagle, że właściwie to ona już nie wie, jaka jest naprawdę i czego oczekuje. I wtedy właśnie zaczyna rozglądać się za czymś, co będzie potrafiło ją zdefiniować.
Chciałabym, aby ten blog był miejscem, gdzie spotka się wszystko to, co mnie interesuje, bawi i zachwyca. Najzupełniej subiektywne, luźne wpisy, zamknięte w schemacie. Salon, biblioteka, garderoba, kuchnia czyli mój dom otwarty. Otwarty dla mnie, moich przyjaciół oraz tych, którzy po prostu lubią czasem zajrzeć przez cudze okno :)
Nie wykluczone również, że z dystansu jaki daje słowo pisane, spojrzę na codzienne zajęcia innym już zupełnie okiem. A tymczasem wytrwałości, sumienności i regularności sobie życzę. A Was zapraszam na salony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz