Witam wszystkich i zapraszam na salony

W dzisiejszych czasach kobieta musi być "tą od wszystkiego". Od dbania o dom, troszczenia się o rodzinę, od zarabiania pieniędzy, od utrzymywania kontaktów towarzyskich, od przewidywania, doradzania, planowania, pocieszania... I czasem tylko bywa, że w ferworze swych zajęć, tego ciągłego przeskakiwania z jednej roli w drugą stwierdza nagle, że właściwie to ona już nie wie, jaka jest naprawdę i czego oczekuje. I wtedy właśnie zaczyna rozglądać się za czymś, co będzie potrafiło ją zdefiniować.

Chciałabym, aby ten blog był miejscem, gdzie spotka się wszystko to, co mnie interesuje, bawi i zachwyca. Najzupełniej subiektywne, luźne wpisy, zamknięte w schemacie. Salon, biblioteka, garderoba, kuchnia czyli mój dom otwarty. Otwarty dla mnie, moich przyjaciół oraz tych, którzy po prostu lubią czasem zajrzeć przez cudze okno :)

Nie wykluczone również, że z dystansu jaki daje słowo pisane, spojrzę na codzienne zajęcia innym już zupełnie okiem. A tymczasem wytrwałości, sumienności i regularności sobie życzę. A Was zapraszam na salony.

środa, 16 stycznia 2013

Reaktywacja

Nie będę rozwodzić się nad tym co robiłam i dlaczego nie pisałam, tylko od razu przejdę do rzeczy. Wracam i odświeżam bloga.
Na początek pojawi się kilka pomysłów dotyczących urządzania mieszkania. Mam teraz trochę wolnego czasu dlatego nadrabiam zaległości w tej dziedzinie.
Moje mieszkanie ma ok. 58 m2, więc wolna przestrzeń o działań twórczych powoli się kurczy, ku nieukrywanej radości Mojego Męża. W naszym teamie pełni on zazwyczaj rolę, co tu ukrywać, raczej konstruktorsko-budowlaną, stąd każdy mój kolejny pomysł przyjmuje raczej z rezerwą. Zresztą zobaczcie sami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz