W czasach, kiedy to na maturę nie wystarczało jedynie przygotować okraszonej planszami pracy, a w zamian wymagano przeczytania chociażby kilkunastu lektur. Kiedy podręczniki wyglądały jak książki, a nie współczesne czasopisma dla młodzieży. Kiedy to bez trudu można było odróżnić nauczycielkę od uczennicy, a ja sama byłam jakieś 6 kg lżejsza - poznałam Alfonsa Muchę. Spotkanie wydawać by się mogło prozaiczne. Ot otworzyłam, podręcznik do języka polskiego, a tam była mała, czarno-biała reprodukcja Szmaragdu.
Nigdzie jeszcze nie można było kupić kubka, tudzież talerzyka zamalowanego kobietami Muchy, a obrazki ściągane z Internetu mieściły mi się na dyskietce jedynie w ilościach sztuk pięć. Mimo to moja miłość kwitła., czego wyrazem były poniższe próby odbijania chociażby światełka Mistrza.
Po latach, jak w każdym związku temperatura uczuć nieco spadła, mimo to przyjaźń i przywiązanie zostało.
Kilkanaście jego prac, zwłaszcza plakatów, można było w 2006 roku zobaczyć w Krakowie w Kamienicy Szołayskich. Dwa lata temu będąc w Pradze odwiedziłam Muzeum Muchy. W sercu kolejny raz piknęło i nie odmówiłam sobie zakupu dwóch zakładek m.in. z Luną. Stara miłość nie rdzewieje, a sentyment pozostaje.
Poniżej zestawienie prac Alfonsa Muchy i moich, będących czasem dość swobodnymi wariacjami.
Alfons Mucha
Szmaragd, z cyklu
Kamienie szlachetne, 1900
Alfons Mucha
Job, 1885
Alfons Mucha
Lato, z cyklu
Pory roku, 1896
Alfons Mucha
Taniec, z cyklu
Sztuki, 1898
Alfons Mucha
Zmierzch, 1899
Солнышко! Ты настоящий талант. Художник, не хуже Мухи! Твори свои картины. Они будут прекрасны, я уверена!
OdpowiedzUsuń