Witam wszystkich i zapraszam na salony

W dzisiejszych czasach kobieta musi być "tą od wszystkiego". Od dbania o dom, troszczenia się o rodzinę, od zarabiania pieniędzy, od utrzymywania kontaktów towarzyskich, od przewidywania, doradzania, planowania, pocieszania... I czasem tylko bywa, że w ferworze swych zajęć, tego ciągłego przeskakiwania z jednej roli w drugą stwierdza nagle, że właściwie to ona już nie wie, jaka jest naprawdę i czego oczekuje. I wtedy właśnie zaczyna rozglądać się za czymś, co będzie potrafiło ją zdefiniować.

Chciałabym, aby ten blog był miejscem, gdzie spotka się wszystko to, co mnie interesuje, bawi i zachwyca. Najzupełniej subiektywne, luźne wpisy, zamknięte w schemacie. Salon, biblioteka, garderoba, kuchnia czyli mój dom otwarty. Otwarty dla mnie, moich przyjaciół oraz tych, którzy po prostu lubią czasem zajrzeć przez cudze okno :)

Nie wykluczone również, że z dystansu jaki daje słowo pisane, spojrzę na codzienne zajęcia innym już zupełnie okiem. A tymczasem wytrwałości, sumienności i regularności sobie życzę. A Was zapraszam na salony.

sobota, 5 maja 2012

Niezamknięta sprawa

Kilka dni temu prezentowałam dwie szkatułki. W tym poście chciałabym przedstawić etapy powstawania skrzyneczki Emilki. Pojawi się również niebieska szkatułka, która kilka lat temu powędrowała do Kasi. Wzory, które często stosuję na dekorowanych powierzchniach to rezultat fascynacji secesją, o której wspominałam w poprzednim poście.







2 komentarze:

  1. rozgoszczę się w twoim domu otwartym z największą przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)jak to miło przeczytać pierwszy komentarz. Serdecznie zapraszam, wpadaj kiedy zechcesz.

      Usuń